Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: .

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Oficjalna strona powiatu

Powiat Myszkowski

Wysoki kontrast.

Wysoki kontrast.

Oficjalna strona internetowa Powiatu Myszkowskiego. Strona wyposażona w automatycznego lektora treści. Usługa lektora dostępna jest z poziomu poszczególnych podstron.

Wersja dla niesłyszących.

Filtrowanie aktualności

data od

data do

Wniosek o odwołanie Starosty i Zarządu Powiatu

Radni Platformy Obywatelskiej złożyli na ostatniej sesji wniosek o odwołanie Starosty i Zarządu Powiatu. Wniosek ten trąci absurdem z uwagi na miałkość uzasadnienia. Sposób procedowania w sprawie odwołania Wicestarosty nie miał w sobie niczego szczególnego. Co więcej, radni opozycyjni dobrze wiedzieli, że problem zostanie włączony do porządku. O możliwości odwołania Wicestarosty od dawna pisały media, nie było to więc niczym zaskakującym.

Brak zarzutów merytorycznych
Przede wszystkim jednak - wniosek nie zawiera żadnych zarzutów merytorycznych odnoszących się do działalności Zarządu. Nie zawiera, gdyż nie może zawierać! Zarząd bowiem nigdy nie dał opozycji najmniejszego powodu do podobnych zarzutów. Nie mogąc więc zaatakować Zarządu pod względem merytorycznym, opozycja PO skupiła się na kwestiach personalnych, mających w sensie ogólnym drugorzędne znaczenie.

Zastanówmy się:
1. Czy Zarząd działał niegospodarnie? Oczywiście, że nie: dług Powiatu nie wzrasta, realizowane są ważne dla społeczności lokalnej inwestycje – rewitalizacja pól będuskich pod działalność gospodarczą, liczne inwestycje drogowe, pozyskanie wielu milionów złotych z Unii Europejskiej, budowa kompleksów sportowych, termomodernizacja szkół, zakończenie rozbudowy szpitala, wprowadzenie programów wspierających osoby zaczynające działalność gospodarczą, wspieranie działalności sportowej i kulturalnej, znaczne zmniejszenie dopłaty do szkół (zamiast prognozowanych 2 mln, zaledwie 300 tys.), bardzo dobra współpraca z gminami Powiatu Myszkowskiego.
To jest prawdziwa i wymierna działalność Zarządu. Wymienione rzeczy nastąpiły w ciągu minionego 1,5 roku! To wszystko można sprawdzić! Wspomniana redukcja kwoty dopłaconej do szkolnictwa ponadgimnazjalnego jest wręcz spektakularna i trudno znaleźć drugi powiat, który mógłby się poszczycić takim wynikiem!

Czy opozycja – gdyby rządziła – robiłaby coś innego? Czy to wszystko jest – w opinii opozycyjnych radnych – nic nie znaczące? Jeśli te osiągnięcia nic nie znaczą, dlaczego opozycja nie przedstawi czegoś, co ma znaczenie, a nie jest realizowane? Oczywiście, opozycja nie może czegoś takiego zaproponować, bo takich rzeczy po prostu nie ma!

2. Czy Zarząd naraził Powiat Myszkowski na straty bądź przyczynił się do jakiegokolwiek zachwiania jego stabilności? Oczywiście, że nie. Powiat zachowuje stabilną sytuację finansową.

3. Czy Zarząd prowadzi niejawną i nieprzejrzystą politykę? Oczywiście, że nie! Starosta i Zarząd wielokrotnie podkreślali, że w każdej chwili są gotowi przystąpić do rozmowy na każdy temat. Tyle tylko, że aby rozmowa była możliwa, potrzeba dwóch stron. Przykład: Starosta zaprosił radnych opozycyjnych do udziału w pracach Zespołu ds. Szkolnictwa. Niestety, żaden z radnych się na to nie zdecydował. Jak inaczej można zapraszać do współpracy na temat ważnych dla Powiatu Myszkowskiego spraw? Radni opozycyjni zarzucają brak chęci współpracy ze strony Zarządu, ale kiedy taka chęć jest jasno wyrażana, publicznie, w formie zaproszenia do wspólnego przedyskutowania trudnego problemu – radni opozycji umywają ręce.

Tymczasem opozycja składa wniosek o odwołanie Starosty i Zarządu, gdyż nie spodobało się jej procedowanie nad wnioskiem o odwołanie Wicestarosty, które nie było niczym niejawnym i wszyscy o tym wiedzieli.

Strategia opozycji
Strategia opozycji jest dość czytelna. Zasadza się na pomijaniu milczeniem wszystkiego, co dobre i pozytywne, a co jest wynikiem pracy Zarządu. Kiedy zaś pomijanie milczeniem nie wystarcza, przystępuje się do ataku poprzez tzw. „zakrzyczenie”. Taktyka „zakrzyczenia” to nic innego, jak głośne wyrażanie sprzeciwu dla samego sprzeciwu, bez podania merytorycznego uzasadnienia.

Łatwo sprawdzić, kiedy ktoś stosuje metodę „zakrzyczenia”. Wystarczy przyjrzeć się, czy argumentom sprzeciwu towarzyszą propozycje rozwiązania problemu. Jeśli ktoś koncentruje się na krytykowaniu czyichś decyzji, twierdząc, że są niedobre, a przy tym nie mówi, jakie decyzje byłyby dobre – to znak, że chce kogoś „zakrzyczeć”.

Twierdzenie opozycji o braku współpracy i dialogu jest najbardziej nośnym elementem „zakrzyczenia” rzeczywistości samorządowej. Głośno krzyczy się o tym, że Zarząd nie prowadzi dialogu, kiedy zaś Zarząd zwraca się z zaproszeniem do wspólnego działania, zapada milczenie. Oczywiście, po upływie pewnego czasu, znów wraca się do krzyków o braku współpracy.

Medialny płomień
Oczywiście, radni mają prawo wnioskować o odwołanie Starosty i Zarządu. Tyle że argumentacja powinna zawierać poważne zarzuty dotyczące zadań własnych Powiatu. W tym przypadku opozycja po prostu od dawna przygotowywała się do tego, aby skorzystać z okazji odejścia Wicestarosty – o czym każdy od dawna wiedział – i podnieść larum, a następnie złożyć wniosek o odwołanie Starosty i Zarządu – po to tylko, aby ostatecznie wzniecić medialny płomień.

Natomiast medialny płomień, podsycany przez Gazetę Myszkowską, płonie coraz silniejszym ogniem. Gazeta rzuca na swoich łamach np. zdania typu: „nikomu tu nie chodzi o dobro powiatu, bo tym – jakoś nie widzę – aby zarządzał ktokolwiek”. Skąd takie wnioski, że nie chodzi o dobro powiatu? Takie stwierdzenie to nonsens. Równie dobrze można napisać, ze Gazecie Myszkowskiej nie chodzi o dobro rzetelnej informacji, jaką należy przekazywać mieszkańcom. I co? I nic. Po prostu można sobie tak napisać. Takie okrągłe zdania nie niosą jednak żadnej treści poza tym, że dążą do zdyskredytowania jakiejś osoby bądź osób.

Wykazane wyżej, w skrócie, osiągnięcia dowodzą wręcz czegoś przeciwnego: zarządzanie powiatem jest rzetelne i przemyślane. Stają za tym fakty i wszystko, czego dokonano, a nie to, co zostaje napisane w nieprzychylnych z definicji artykułach.

Pytanie, co jeszcze Zarząd miałby zrobić, aby zadowolić radnych PO i sprzyjającą im Gazetę? Prawdopodobnie – nawet, gdyby podwoić wszystko, czego dokonano, i tak byłoby to za mało. Opozycja i Gazeta nadal byłyby niezadowolone. Jeśliby potroić dokonania, zapewne i to nie zmniejszyłoby poczucia niezadowolenia. Po prostu: nie da się zadowolić radnych opozycji, bo niezadowolenie nie dotyczy sytuacji Powiatu i działań na jego rzecz. Niezadowolenie wynika z faktu, że te osiągnięcia nie są dziełem Zarządu zbudowanego przez opozycję.

04

LUT

2013

11381

razy

czytano

Rzecznik

Wyszukaj na stronie

Twoja przeglądarka internetowa, bądź system operacyjny, nie wspierają lektora w polskiej wersji językowej.

Uruchom

Wstrzymaj

Przewiń animację o jedno pole w lewo.

Przewiń animację o jedno pole w prawo.

Ukryj moduł.